publicstandard.pl - IT w administracji - link do strony głównej
wyszukiwanie:
Podziel się opinią o serwisie

popularne

Najczęściej czytane

więcej...

WYWIADY

EN FACE: Wojciech Materna...

... prezes Stowarzyszenia Informatyka Podkarpacka i szef rzeszowskiej firmy IT Top

Dyskryminacja i złe praktyki w przetargach publicznych

Rozmawiamy z dr. inż. Andrzejem Zalewskim z Politechniki Warszawskiej, biegłym sądowym, który brał udział w opracowywaniu rekomendacji dotyczących udzielania zamówień publicznych na dostawę zestawów komputerowych i systemów IT.

powiększ tekst >
AKTUALNOŚCI

Korea Północna zaczyna korzystać z Internetu. Po cichu

14 czerwca 2010

Ludwik Krakowiak, IDG News Service
Korea Północna podjęła pierwsze kroki na drodze do utworzenia pełnoprawnego połączenia z Internetem.

IDG.pl
Polecamy:
W ostatnich miesiącach pakiet 1024 adresów internetowych - numerów IP - od wielu lat zarezerwowanych dla Korei Płn., ale nigdy dotychczas nie używanych, został przydzielony firmie mającej powiązania z rządem tego kraju. Firma o której mowa, to Star Joint Venture z siedzibą w Pjongjang, której częściowym udziałowcem jest tajska firma Loxley Pacific. Spółka ta ma już doświadczenie we współpracy z Koreą Płn. - w 2002 r. zbudowała tam pierwszą sieć telefonii komórkowej, Sunnet.

Korea Płn. to państwo bardzo odizolowane od reszty świata. W dużej mierze jest to wynikiem polityki północnokoreańskiego reżimu (obywatele kraju nie mogą m.in. opuszczać jego granic - dość wspomnieć, że tamtejszy rząd wynajął Chińczyków do kibicowania piłkarskiej reprezentacji Korei Płn. na mistrzostwach świata w RPA). Swoją rolę odgrywają też sankcje nakładane na komunistyczną Koreę przez społeczność międzynarodową.

Obecnie państwo wykorzystuje do komunikacji serwery działające poza jego terytorium. Przykładowo, strona północnokoreańskiej agencji prasowej działa na serwerze w Japonii, a strona Uriminzokkiri.com - portal, który można określić mianem oficjalnej witryny państwa - pracuje na serwerze w Chinach.

"Internet to zło"

Reżim północnokoreański dobrze zdaje sobie sprawę z "zagrożenia", jakie stanowiłby dla władzy wolny obieg informacji. Widać to dobrze na przykładzie Parku Przemysłowego Kaesong, wspólnego przedsięwzięcia obu Korei, uruchomionego w 2004 r. na fali ocieplenia obustronnych stosunków. Kim Dzong Il, przywódca Północy, na szczycie obu państw w 2007 r. miał powiedzieć, że połączenie internetowe ośrodka w Kaesong z innymi częściami Korei spowodowałoby "wiele problemów".

Dostęp do Internetu jest poważnie ograniczony - dysponuje nim jedynie grono najwyższych przedstawicieli władz; jego liczebność szacowana jest na nie większą niż kilka tysięcy osób (sam Kim Dzong-Il w 2000 r. zapytał ówczesną sekretarz stanu USA, Madeleine Albright, o jej adres poczty elektronicznej). Dostęp do Sieci zapewnia transgraniczne połączenie z infrastrukturą China Netcom; istnieje też drugi kanał - łącze satelitarne, używane m.in. przez dyplomatów.

Zwykli obywatele mogą co najwyżej liczyć na dostęp do ogólnonarodowej sieci intranet o nazwie Kwangmyong, utworzonej ok. 10 lat temu. Sieć łączy uczelnie wyższe, biblioteki i inne instytucje, nie umożliwia jednak dostępu do sieci globalnej. Dodatkowo muszą liczyć się ze ścisłym monitorowaniem aktywności i kontrolą obiegu informacji - a takie zadanie ma spełniać Red Star, czyli komputerowy system operacyjny opracowany przez północnokoreańskich programistów.

Nie jest jasne, jak władze w Korei Płn. zamierzają wykorzystać pulę adresów IP. Mogą one zostać przeznaczone np. do użycia przez armię.

Wystaw ocenę:
   Średnia ocena (liczba głosów: 8)
wydrukuj wydrukuj wyslij do znajomegowyślij do znajomego

Komentarze

~Nick

  • ocena: brak oceny
  • IP: 109.243.31.2
  • 14-06-2010, 12:21

Po tylu latach propagandy nie zdziwilbym sie gdyby bylo tam miliony Kim Dzong Ilów, ilu przeżyloby szok..jakby otworzyć oczy po wielu latach ciemności. Tak jak my przeżyliśmy szok jak świat potrafi być kolorowy...nie tylko czerwony, choć na dobra sprawe wiele czerwonej krwi na rekach ma nasz świat.

~Luka2010

  • ocena: 5
  • IP: 109.243.3.191
  • 14-06-2010, 13:09

Przecież gamonie z północy sami sobie winni i jak widać odpowiada im ten system i dobrobyt wew.
Jakby tak było żle to by szybko zrobili bunt narodowy i nie wystrzelają wszystkich ci od partii czerwonej. :)
Ruskim też odpowiadał system jaki mają i tylko propaganda pisała bzdury z czasem wyszło szydło z worka jak to jest z tym zacofaniem do zachodu, to polacy mimo bycia w UE jesteśmy najbardziej biednym narodem przed Rumunami i na końcu listy a ceny takie same jak w UE.
Nawet się okazuje że za komuny ludowej było lepiej i można było mieć mieszkanie po 10latach a teraz nawet nie da się zarobić na wynajem 2000zł. jak pensja 1400brutto a cena z metra 8000tys.zł. czyli można się usrać i nigdy do końca zycia nie zarobić na własne mieszkanie i spać pod mostem lub u starych rodziców. :D
Przynajmniej w Korea pł. mają mieszkania i z głodu nie umierają bez pracy lub wyzysku za 1400zł.brutto lub na czarno bo to obecne pensje wypłacane dla 90% pracujących z przymusu w polskim dobrobycie internetu wolnego, to jest większy szok dla koreańczyka jak polacy oszukiwani.

Pozdrawiam...