publicstandard.pl - IT w administracji - link do strony głównej
wyszukiwanie:
Podziel się opinią o serwisie

popularne

Najczęściej czytane

więcej...

WYWIADY

EN FACE: Wojciech Materna...

... prezes Stowarzyszenia Informatyka Podkarpacka i szef rzeszowskiej firmy IT Top

Dyskryminacja i złe praktyki w przetargach publicznych

Rozmawiamy z dr. inż. Andrzejem Zalewskim z Politechniki Warszawskiej, biegłym sądowym, który brał udział w opracowywaniu rekomendacji dotyczących udzielania zamówień publicznych na dostawę zestawów komputerowych i systemów IT.

powiększ tekst >
ARCHIWUM

Ustrój cyfrowego państwa

15 marca 2011

Piotr Rutkowski
Konstytucja określając podstawową strukturę i kompetencje organów państwa oraz system stanowienia prawa, organizuje je w sposób sprawdzony tradycją demokratyczną. Politycy od czasu do czasu rzucają nowatorskie pomysły na zmiany, ale mało kto się zastanawia, jaką ustawę zasadniczą powinno mieć państwo cyfrowe.


Computerworld — Kiedy coraz więcej się mówi o postępujących zmianach w wielu dziedzinach życia i sposobach komunikacji społecznej, gospodarce, wynikających z upowszechniania i nowych zastosowań technologii informacyjnych, warto się zastanawiać nie tylko nad szansami rozwojowymi, ale też społecznym lub politycznym ryzykiem opóźnień. Tymczasem niełatwo o proste rozwiązania, jeżeli przyczyną zaniechań jest nie tylko indolencja, którą w potocznych ocenach lubimy obarczać urzędników, ale utrudniająca rozwój elektronicznej administracji, utwierdzona porządkiem konstytucyjnym organizacja państwa.

Sieć rozproszonych kompetencji

Środowiska informatyków co jakiś czas apelują o utworzenie ministerstwa informatyzacji. To miałoby zapewnić strategii cyfryzacji państwa należytą rangę. Wizerunkowo może tak, w produkcji analiz i dokumentów strategicznych, czemu nie, ale znacznie gorzej byłoby w sferze praktycznego wdrażania decyzji politycznych. Taki minister w zakładanej porządkiem konstytucyjnym strukturze rządu niewiele mógłby zdziałać, z tego prostego powodu, że minister innemu ministrowi nie bardzo może coś narzucić. Prawie każdy minister - w ramach kompetencji i własnych ambicji - pracuje nad projektami, w których często nie da się delegować na zewnątrz komponentu technologii informacyjnych, odrywając go od istoty politycznych celów i strategii.

Przykładowo MSWiA odpowiada za działanie i organizację administracji rządowej, zarządzanie kryzysowe państwa, rządowe sieci specjalne, policyjne, współpracę międzynarodową w sprawie ochrony granic. Minister infrastruktury ma w swoich kompetencjach opracowanie aktów prawnych dla całego sektora telekomunikacji, ale też rozwój infrastruktury transportowej. To on odpowiada za prawo telekomunikacyjne i rozporządzenia, bo formalna niezależność prezesa UKE od rządu wiąże się z zakładanym Konstytucją brakiem tzw. inicjatywy ustawodawczej. Prezes UKE jest natomiast regulatorem rynku telekomunikacyjnego, ma zapewnić najlepsze warunki rozwoju konkurencji w usługach i infrastrukturze, odpowiada za gospodarkę zasobami widma częstotliwości. Przypisano mu też nowe kompetencje w zakresie regulowania rozwoju usług i sieci szerokopasmowych budowanych przez samorządy.

Z kolei częścią polityki gospodarczej, za którą odpowiada minister gospodarki jest tworzenie warunków dla rozwoju gospodarki elektronicznej. UOKiK zajmuje się zaś nie tylko sprawami antymonopolowymi i ochroną konsumenta usług świadczonych drogą elektroniczną, ale odpowiada również za określanie dopuszczalności pomocy publicznej w sieciach szerokopasmowych. Natomiast zadaniem GIODO jest ochrona danych osobowych w systemach teleinformatycznych. Nie można też zapominać o KRRiT, której niezależność od rządu jest umocowana twardo w Konstytucji z powodów, które z pewnością nie mają już takiego znaczenia jak w czasach monopolu państwa w mediach elektronicznych, przyczyniając się zresztą do trwającego od lat impasu w organizacji mediów publicznych.

Wystaw ocenę:
   Średnia ocena (liczba głosów: 1)
wydrukuj wydrukuj wyslij do znajomegowyślij do znajomego

Komentarze

Ten artykuł nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy...