publicstandard.pl - IT w administracji - link do strony głównej
wyszukiwanie:
Podziel się opinią o serwisie

popularne

Najczęściej czytane

więcej...

WYWIADY

EN FACE: Wojciech Materna...

... prezes Stowarzyszenia Informatyka Podkarpacka i szef rzeszowskiej firmy IT Top

Dyskryminacja i złe praktyki w przetargach publicznych

Rozmawiamy z dr. inż. Andrzejem Zalewskim z Politechniki Warszawskiej, biegłym sądowym, który brał udział w opracowywaniu rekomendacji dotyczących udzielania zamówień publicznych na dostawę zestawów komputerowych i systemów IT.

powiększ tekst >
ARCHIWUM

Sądny dzień dla Internetu w Niemczech

1 czerwca 2010

Andrzej Bartosiewicz
(Strona 2 z 2)

ComputerworldInternet usługą krytyczną dla państwa

Można oczekiwać, że awaria w Niemczech przyspieszy dyskusję prowadzoną w ramach Komisji Europejskiej, czy elementy infrastruktury Internetu, takie jak DNS, nie powinny być traktowane jako tzw. infrastruktura krytyczna i podlegać dodatkowym mechanizmom kontroli przez władze państw członkowskich UE. Obecnie do infrastruktury krytycznej zazwyczaj zalicza się dostawę energii elektrycznej, paliw, wody itp. Telekomunikacja i Internet nie zawsze traktowane są jako kluczowe dla funkcjonowania państwa, chociaż praktyka pokazuje, że bez nich niemożliwe jest realizowanie innych podstawowych zadań, nie mówiąc już o prowadzeniu skutecznej akcji ratunkowej.

Można mieć nadzieję, że awarie w Niemczech, Hiszpanii oraz Szwecji spowodują przykładanie większej wagi do bezpieczeństwa przez poszczególne rejestry domen, a służby państwowe zwrócą uwagę na bezpieczne funkcjonowanie krytycznych elementów infrastruktury państwa.

dr inż. Andrzej Bartosiewicz jest prezesem "Yon Consulting"; w latach 2001-2010 był szefem rejestru domen .PL (NASK); w latach 2006-2010 pełnił funkcję Chairman CENTR (organizacji zrzeszającej ponad 50 narodowych rejestrów domen), a w latach 2005-2008 był przewodniczącym grupy roboczej Międzynarodowej Unii Telekomunikacyjnej.

Brak automatycznej kontroli
Błędem zarówno w przypadku Hiszpanii, Szwecji, jak i Niemiec, było to, że nie dokonywano automatycznego sprawdzenia poprawności pliku stref. Gdyby zastosowano proste mechanizmy weryfikacji (jak chociażby porównywanie i analiza statystyczna różnic), nie doszłoby do upublicznienia błędnych informacji w DNS.

W swoich założeniach z lat 70., Internet miał być strukturą odporną na ataki, w tym zdolną przetrwać atak atomowy na niektóre jego węzły. W rzeczywistości, postawione założenia budowy Internetu są spełnione i jego system adresacji (DNS) jest zdolny przetrwać awarię nawet wielu węzłów. Nie może jednak przetrwać błędów przy aktualizacji danych adresowych, a więc problemów poza samą strukturą DNS.

Wydaje się to zaskakujące, ale przy inwestycjach sięgających wielu milionów euro w infrastrukturę techniczną rejestrów domen (DENIC ma dwie równolegle funkcjonujące serwerownie) oraz DNS (DENIC korzysta z kilkudziesięciu niezależnych lokalizacji za pomocą anycast-DNS), zapomina się o prostych narzędziach sprawdzających poprawność prostych plików tekstowych.
Wystaw ocenę:
   Średnia ocena (liczba głosów: 4)
wydrukuj wydrukuj wyslij do znajomegowyślij do znajomego

Komentarze

~Paulo

  • ocena: brak oceny
  • IP: 195.34.211.95
  • 04-06-2010, 09:16

Ale że trwało im to tyle czasu? No kiepsko u nich z "incydent managementem".