publicstandard.pl - IT w administracji - link do strony głównej
wyszukiwanie:
Podziel się opinią o serwisie

popularne

Najczęściej czytane

więcej...

WYWIADY

EN FACE: Wojciech Materna...

... prezes Stowarzyszenia Informatyka Podkarpacka i szef rzeszowskiej firmy IT Top

Dyskryminacja i złe praktyki w przetargach publicznych

Rozmawiamy z dr. inż. Andrzejem Zalewskim z Politechniki Warszawskiej, biegłym sądowym, który brał udział w opracowywaniu rekomendacji dotyczących udzielania zamówień publicznych na dostawę zestawów komputerowych i systemów IT.

powiększ tekst >
ARCHIWUM

Regres w informatyzacji

1 grudnia 2009

Monika Tomkiewicz
O skutkach nieudolnej informatyzacji polskiej administracji rozmawiamy z Krzysztofem Szubertem, przewodniczącym Komisji Business Centre Club ds. Informatyki, Telekomunikacji i Społeczeństwa Informacyjnego.


ComputerworldCo należałoby zrobić, aby informatyzacja polskiej administracji i budowa społeczeństwa informacyjnego była bardziej efektywna i perspektywiczna?

25%
wzrostu PKB, o tyle, wg badań prowadzonych przez Komisję Europejską, mogą przynieść inwestycje, których elementem są nowoczesne technologie informatyczne!
Należy jeszcze raz pomyśleć nad koncepcją informatyzacji administracji oraz budowy społeczeństwa informacyjnego, bo w chwili obecnej jest trochę tak, że próbujemy informatyzować chaos, dodatkowo, nie do końca kontrolując cały proces. Przez presję społeczną, fundusze unijne, które trzeba wydawać w ograniczonym czasie, ograniczone zasoby oraz brak czasu na analizę, informatyzuje się bez ponownego przemyślenia stan obecny, czego wynikiem są np. niekompatybilne ze sobą systemy IT i różne koncepcje resortów. Ponadto należałoby ustanowić jednego gospodarza, koordynatora działań związanych z budową społeczeństwa informacyjnego. Obecnie różnymi obszarami budowy społeczeństwa informacyjnego zajmują się różne ministerstwa, urzędy, zespoły międzyresortowe, regulatorzy...

Sugeruje Pan, że powinno powstać ministerstwo odpowiedzialne tylko za informatyzację?

Raczej nie. Mnożenie urzędów i biurokracji nie jest pożądane. Potrzebny jest koordynator, jedna osoba z małym, 5-, 10-osobowym zespołem, umocowana przy premierze lub prezydencie. Formalnie takim koordynatorem mógłby być nawet premier, tak jak to miało miejsce np. w Finlandii, a w praktyce jego pełnomocnik. Taka osoba odpowiadałaby chociażby za realizację tworzonych obecnie dokumentów. Strategia Rozwoju Społeczeństwa Informacyjnego do Roku 2013, która została przyjęta przez obecny rząd, określa kierunki, z którymi trudno się nie zgodzić, ale mają one wciąż zbyt ogólny charakter.

W ostatnich latach w Polsce zostało przyjętych w różnych obszarach gospodarki 500 strategii, ale nie wiele było realnie i porządnie realizowanych. Warto też zwrócić uwagę na tempo powstawania tych dokumentów strategicznych. Strategia Rozwoju Społeczeństwa Informacyjnego została przyjęta po roku od powołania rządu, a powinna być przyjęta raczej zaraz po jego powstaniu. W ostatnich dniach rząd dokonał podsumowania tego, co zostało zrobione w ostatnich dwóch latach w ramach budowy społeczeństwa informacyjnego, ale niestety zdecydowana większość założeń nadal pozostaje w sferze deklaracji, tak jak postulaty premiera Donalda Tuska z expose.

Co nam grozi jako państwu, jeśli obietnice kolejnych rządów nadal nie będą realizowane?

40%
wzrostu, o tyle, potencjalnie wg tych badań, może wzrosnąć produktywność pracy!
Rząd nie do końca zdaje sobie sprawę z wagi, jaką ma dla naszego społeczeństwa i dla pozycji Polski informatyzacja, budowa społeczeństwa informacyjnego oraz nowoczesne technologie. Inwestycje w IT na poziomie państwa, informatyzacja polskiej administracji i rozwój szeroko pojętego społeczeństwa informacyjnego wpływają na kondycję całej gospodarki. Mogą podnieść one PKB nawet o 25%, a produktywność gospodarki nawet o 40%. Mimo iż nasz kraj dosyć bezboleśnie przeszedł przez kryzys, te wskaźniki są ważne dla Polski. W obecnej sytuacji oraz tempa postępu na świecie można wręcz powiedzieć, że jeśli chodzi o informatyzację, to Polska nie stoi w miejscu, lecz zaczyna się cofać w porównaniu do innych krajów. Jeśli tak dalej pójdzie, będzie nam coraz trudniej nadrobić zaległości. Należy też pamiętać, że nie mamy w Polsce zasobów narodowych, złóż, wielkich produkcji. Jedynym obszarem, w którym możemy się wykazać i coś sprzedać jest gospodarka oparta na wiedzy. Mamy w tej dziedzinie potencjał i jest to nasza jedyna szansa. Nie osiągniemy tu jednak zbyt wiele, jeśli nie będziemy mieli powszechnego dostępu do Internetu i nowoczesnych technologii.

Wystaw ocenę:
   Średnia ocena (liczba głosów: 4)
wydrukuj wydrukuj wyslij do znajomegowyślij do znajomego

Komentarze

~zwyczajny

  • ocena: 1
  • IP: 89.78.248.155
  • 30-11-2009, 11:39

Zbliżają się wybory to ilość ekspertów rośnie jak grzyby po deszczu. Kolejny ludek, który pogada i nic z tego nie wyniknie.
Pewnie jest dyrkiem w upadającej firmie bądź ma własną, którą kryzys zniszczył i dorabia mundrościami.
"Ponadto należałoby ustanowić jednego gospodarza" - to pachnie prokuraturą i CBA - pewnie myślał o kolesiostwie.

~dyzio_pm

  • ocena: 1
  • IP: 79.189.118.91
  • 08-12-2009, 16:31

Z uwagą śledzę poczynania Komisji BCC ds. Informatyki, Telekomunikacji i Społeczeństwa Informacyjnego.
i tak się zastanawiam co poza lobbingowymi spotkaniami z dyrektorami i ministrami ta komisja czyni? W jej skład wchodzą przecież przedstawiciele firm IT. Dla mnie jest to typowe działanie mające na celu, przetarcie ścieżek do "ważnych" ludzi tak żeby tylko sobie zrobić dobrze.
odnośnie ostatniego akapitu to nie jestem kontent czytając takie wypowiedzi.

Jak nietrudno zauważyć KS najpierw chce zbudować infrastrukturę, a dopiero potem pokazać jak wykorzystać. Chyba nie tędy droga....