WYWIADY
EN FACE: Wojciech Materna...
... prezes Stowarzyszenia Informatyka Podkarpacka i szef rzeszowskiej firmy IT Top
Dyskryminacja i złe praktyki w przetargach publicznych
Rozmawiamy z dr. inż. Andrzejem Zalewskim z Politechniki Warszawskiej, biegłym sądowym, który brał udział w opracowywaniu rekomendacji dotyczących udzielania zamówień publicznych na dostawę zestawów komputerowych i systemów IT.
Internet polityków
24 listopada 2009
Piotr Rutkowski(Strona 2 z 2)
Computerworld — Projekt ustawy o hazardzie, sprawy podobno najpilniejszej obecnie dla Polaków, można przy pewnej wprawie znaleźć na stronie BIP, ale ewentualne opinie i komentarze można pisać na Berdyczów, ewentualnie na ogólną skrzynkę podawczą. Nie ma tam śladu informacji, linka ani innej zachęty, która pozwoliłaby ekspertom lub grupom interesów wyrazić opinię. W projektach przygotowywanych zwykłą ścieżką legislacyjną zwykle pojawia się okazja, aby dociekliwi zainteresowani mogli przyjrzeć się projektom rządowym, o ile oczywiście zrzeszyli się w którejś z izb gospodarczych lub innej organizacji i są czujni, bo zdarza się, że na przygotowanie stanowiska organizacje przykrywające grupy interesów dostają kilka dni.
Ten stan rzeczy teoretycznie łatwo naprawić, poprawiając przepisy o publicznym konsultowaniu projektów, ale rzeczywiste bariery mają głębsze podłoże. Możliwość stanowienia prawa jest łupem większości parlamentarnej. Tego oczywiście nie da się w demokracji odebrać, ale rządzący nie zauważają, że Internet powoduje, iż wszystko lepiej widać, nawet jeżeli na stronach ostrożnych urzędów brakuje linków. Najgorzej, jeżeli pojawią się projekty, których uzasadnienia projektów pisane są ad hoc, bez studiów i analiz, które muszą wspomagać proces decyzyjny, a eksperci wpasowują w kilkusekundową stylistykę gości migawek telewizyjnych, potwierdzając tylko obiegowe, niekoniecznie rzetelnie sprawdzone opinie.
Zbyt kosztowna nauka
Zgłaszane przy okazji propozycje odcięcia posłów i ministrów do lobbystów i niezlustrowanych ekspertów legitymizuje absurdalny obraz, w którym politycy i obsługujący ich biurokraci są omnipotentni, namaszczeni na stanowiska, więc nie muszą już się niczego nowego uczyć, a na pewno nie poza oficjalnym posiedzeniem komisji. Biurokracji unijnej czasem trudno bronić, ale obserwując styl rozwiązywania problemu hazardu przez nasz rząd, wystarczy pogrzebać w Internecie, by się dowiedzieć, że kiedy Komisja Europejska przymierzając się do dyskusji na temat rynku gier losowych w 2006 roku zamówiła jak zwykle kilka obszernych materiałów studialnych, które miały zidentyfikować uwarunkowania prawne w poszczególnych państwach członkowskich, sklasyfikować różnego rodzaju gry, sprawy konsumeckie i grupy interesów na rynku. Ciekawostką z punktu widzenia polityki unijnej, wykonawcą jednego z nich był reprezentant nienależącej do UE Szwajcarii, mający status jednostki federalnej Szwajcarski Instytut Prawa Porównawczego.
Obecnie przedmiotem prac legislacyjnych w rządzie jest równolegle wiele projektów, obejmujących uregulowanie technologii informacyjnych i będzie ich zapewne coraz więcej. Poza wciąż nowelizowanym Prawem telekomunikacyjnym, które musi nadążyć za tendencjami rynkowymi, można wspomnieć projekty ustaw o dostępie do informacji publicznej i ponownym wykorzystaniu informacji z sektora publicznego, o świadczeniu usług drogą elektroniczną, o podpisie elektronicznym, a także Prawo prasowe, którego autorzy chcieliby zarządzić rejestrowanie stron internetowych w KRS. Jeżeli coś wymaga zmian, dobrze by było leczyć chorobę, nie objawy
Komentarze
Ten artykuł nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy...

04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.: (+48 22) 321 78 00 fax: (+48 22) 321 78 88
© copyright 2012 IDG Poland SA
tel.: (+48 22) 321 78 00 fax: (+48 22) 321 78 88
© copyright 2012 IDG Poland SA







wydrukuj